wracam myślami do przeszłości do chwil w których byłam pozornie szczęśliwa.
i dopiero z perspektywy czasu zaczynam dostrzegać jak bardzo byłam w stanie się oszukać.
to żałosne ile można sobie wmówić aby czuć pozorną satysfakcje.
to szokujące ile człowiek może sobie wmówić aby czuć pozorne szczęście.
to paradoks bo odwracając się wstecz widzę że zestarzeliśmy choć na dobrą sprawę nie dojrzeliśmy.
teraz mogę już odetchnąć głęboko bo wiem że to co najgorsze jest już za mną.
teraz głęboki wdech aby odżywić ducha i zacieram ręce do pracy bo nie jestem z tych którzy biernie przyglądają się życiu.
jestem swoim kapitanem a życie trzymam w dłoniach niczym ster.
to ja wyznaczam kierunek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz