balowałam balowałam i na sylwestra doigrałam się choroby. przecież nie mogło być całkowicie idealnie.? no ale trudno mimo kapiącego nosa, zmienionego głosu, obrzękniętych kolan nie zamierzam odpuścić sobie Sylwestrowej nocy! mało tego zamierzam wybawić się za wsze czasy!
podsumowanie roku... brzmi zabawnie. ale chyba był udany. ciesze się z podjętych decyzji, cieszę się ze świadomości związanej z wiekiem, ciesze się z związków choć chyba bardziej z rozstań...
cieszę się ze zdanej próbnej, cieszę się w sumie ze wszystkiego... jedyne czego mi brak i muszę podsumować jako minus owego roku jest nagły brak dobrego kumpla który podjął pochopną decyzję i już nie możemy tego zmienić...
poniedziałek, 30 grudnia 2013
krectymcocimamadala
zabawne. wszyscy tak się zarzekamy że wolimy wnętrze a nie wygląd. kpina! Możecie oszukiwać innych lecz siebie samych nie powinniście. Śmieszy mnie zachowanie ,lasek' w klubach. Przykro mi ale tej kategorii przedstawicielek płci pięknych nie mogę nazwać kobietami. Kobieta nie spija się jak świnia, nie zatacza pod lokalem, nie nazywa innej kobiety jak samicę psa. Przykro widzieć gdy takie przypadki ciągają się za włosy, przepychają czy grożą... Nie wiem gdzie podziała się kobieca subtelność, wyrafinowanie, poczucie smaku. Nie wiem. Może wyginęła razem z prawdziwymi mężczyznami? Śmieszy mnie takie postępowanie... Mężczyzna traktujący kobietę jak kawał mięsa, szybką przygodę, brak zobowiązań = komfort.? kpina! Gdzie podziewa się moralność!? Wiem że panuje zaćmienie umysłu spowodowane zabieganiem, ogólnym brakiem czasu... ale czemu nie chcemy zdawać sobie sprawy z konsekwencji czynów? Czy właśnie z ,laską' planujesz żyć w przyszłości.? czy wiesz że po latach po,4 ciążach jej ciało przypominać będzie zużyty kondom.? jedyne o czym będzie w stanie z Tobą porozmawiać to fakt że ta spod 16 ma takie piękne nowe białe kozaczki, a w tym nowym serialu gra taka aktoreczka która robiąc pranie używa tego nie innego płynu do płukania. Będzie fatalnie gotować bo nie będzie miała z tego satysfakcji, będzie uważać swoje obowiązki jako przykre zobowiązanie konieczne z rodziną. Tego chcesz.? Apeluję do mężczyzn aby nabrali pewności siebie do kobiet. nie szli na łatwiznę i pokazali że im zależy. Słowo że się opłaci :)
Apeluję do kobiet aby same się szanowały, bo gdy one same nie będą tego robić... nikt inny tego nie zrobi.
ps. podobno prawda boli najbardziej!
tyle na dziś mądrości, przemyśleń i refleksji...
Apeluję do kobiet aby same się szanowały, bo gdy one same nie będą tego robić... nikt inny tego nie zrobi.
ps. podobno prawda boli najbardziej!
tyle na dziś mądrości, przemyśleń i refleksji...
piątek, 27 grudnia 2013
szalejmy póki możliwość złapania powierza do krwoobiegu....
i po świętach...
wszystko się zmienia, zmienia się moje podejście zmienia się podejście rodziców, tylko dziadkowie wciąż starają się być konserwatystami... nie zapamiętam tych świat. są chwile nie warte wspominania, nie warte do wracania, myśli cofania.... śmieszy mnie fakt paranoi świątecznej. Biegamy, pędzimy, gonimy, gnamy... ale chyba zapominamy o tym sensie świąt.
Zapominamy o tej istocie świąt, wciąż starając się by było idealnie. Ale idealnie być nie może, dziadek rozleje barszcz, babcia przypali mak, w najmniej odpowiednim momencie pęknie naczynie żaroodporne, nagle przewody w czajniku przestaną łączyć a wodę na herbatę zmuszeni będziemy gotować w garnku, nocą wywróci się choinka, pobiją się bombki a może zabraknie opłatków. Nawet jeżeli uda się przeżyć wigilię bez niepotrzebnych docinek, sarkazmów i krzywych spojrzeń przed nami finał-wręczanie prezentów. Jeżeli nikt się nie skrzywi, nikt nie spuści wzroku w znaczącym geście możecie poczuć powiew dumy że się udało. Jeżeli życzenia będą szczere, życzliwe i bez ukazywanie innym swojej wyższości możecie być dumni. Ale gdy uda się całą rodzinę wypędzić na pasterkę, gdy dzieci nie udadzą się zamiast w kierunku kościoła, w kierunku lasu, gdy dziadkowie, ojcowie i mężowie nie stracą rachuby z ilością alkoholu i możliwościami organizmu gratuluję i szczerze zazdroszczę. nie tylko ja... myślę że większość z was.
a na pokrzepienie wszystkich serc które po tym całym świątecznym rozgardiaszu potrzebują chwili odetchnienia ...
serdecznie polecam :)
http://www.youtube.com/watch?v=T3Os0dBU6N4
wszystko się zmienia, zmienia się moje podejście zmienia się podejście rodziców, tylko dziadkowie wciąż starają się być konserwatystami... nie zapamiętam tych świat. są chwile nie warte wspominania, nie warte do wracania, myśli cofania.... śmieszy mnie fakt paranoi świątecznej. Biegamy, pędzimy, gonimy, gnamy... ale chyba zapominamy o tym sensie świąt.
Zapominamy o tej istocie świąt, wciąż starając się by było idealnie. Ale idealnie być nie może, dziadek rozleje barszcz, babcia przypali mak, w najmniej odpowiednim momencie pęknie naczynie żaroodporne, nagle przewody w czajniku przestaną łączyć a wodę na herbatę zmuszeni będziemy gotować w garnku, nocą wywróci się choinka, pobiją się bombki a może zabraknie opłatków. Nawet jeżeli uda się przeżyć wigilię bez niepotrzebnych docinek, sarkazmów i krzywych spojrzeń przed nami finał-wręczanie prezentów. Jeżeli nikt się nie skrzywi, nikt nie spuści wzroku w znaczącym geście możecie poczuć powiew dumy że się udało. Jeżeli życzenia będą szczere, życzliwe i bez ukazywanie innym swojej wyższości możecie być dumni. Ale gdy uda się całą rodzinę wypędzić na pasterkę, gdy dzieci nie udadzą się zamiast w kierunku kościoła, w kierunku lasu, gdy dziadkowie, ojcowie i mężowie nie stracą rachuby z ilością alkoholu i możliwościami organizmu gratuluję i szczerze zazdroszczę. nie tylko ja... myślę że większość z was.
a na pokrzepienie wszystkich serc które po tym całym świątecznym rozgardiaszu potrzebują chwili odetchnienia ...
serdecznie polecam :)
http://www.youtube.com/watch?v=T3Os0dBU6N4
czwartek, 26 grudnia 2013
durnia
nie wiem czy mogę o sobie powiedzieć że jestem zwycięzcą. ostatnio sama nie wiem jakim przymiotnikiem mogę się określić. kiedyś byłam :pracowita, kreatywna, towarzyska, momentami aspołeczna. usłyszałam ostatnio że jestem wyrafinowana i wysublimowana. ale czy w obecnym świecie to komplement.? czy z takimi cechami mogę być szczęśliwa... ogrom wątpliwości...
Subskrybuj:
Posty (Atom)